niedziela, 17 sierpnia 2014

Zimowe zapasy..

Asortyment na zimę
Sezon na owoce i warzywa w pełni dlatego dziś będzie inaczej niż zwykle. Nie pochwalę się swoimi dziełami, a smakołykami mojej mamy. Oczywiście kiedy tylko mogę to pomagam, ale to właśnie moja mama jest 100 % gospodynią domową. Często zadaje mi pytanie ,, Basiu dlaczego moja kuchnia nie jest taka jak w filmach, idealnie czysta’’ , zawsze odpowiadam jej że taka by była gdyby nic nie robiła. Uwielbiam powiedzenie ,, Tylko nudne kobiety maja idealnie czyste domy’’. Zgadzam się z nim.  Lato to okres kiedy w mojej kuchni ciągle się coś smaży, piecze czy suszy. Dlatego nie ma czasu na nudę.

W  naszej piwnicy jest już zapas na sroga zimę ( nawet nie jedną;)). Znajdziemy w niej dżemy, galaretki, konfitury, kompoty oraz nalewki. Mamy Duzy ogród i większość owoców pochodzi właśnie z niego.  Galaretki, konfitury i nalewki dopiero od niedawna goszczą w naszej piwnicy.
Konfitury:
Przyznam że nie ma nic lepszego jak konfitura z jeżyn do herbatki w zimowy wieczór, szczególnie że do jej wykonania wykorzystujemy rum. Nadają się także do ciast i tortów. Dla zainteresowanych podaję przepis:
Tatrzańskie konfitury jeżynowe:
1kg jeżyn
1kg cukru
1 ½ szklanki wody źródlanej
½ szklanki brandy lub rumu
Zebrane owoce (najlepiej leśne) należy zalać alkoholem. Z cukru i wody przygotowujemy gęsty syrop, a gdy zawrze delikatnie wkładamy jeżyny. Doprowadzamy do wrzenia na silnym ogniu, następnie odstawiamy je do ciepłego miejsca na 24 godziny. Następnego dnia konfiturę podgrzewamy na małym ogniu, do chwili aż staną się szkliste. Przekładamy je do słoiczka na górę wlewamy łyżeczkę alkoholu.
Podaję właśnie ten przepis gdyż są to moje ulubione konfitury. W piwniczce są już też konfitury z wiśni, aroni, dzikiej róży  i czarnej porzeczki.
Dżemy:
To właśnie one królują wśród przetworów. Uwielbiam szczególnie łączenie owoców np. dżem brzoskwiniowy z mango i wanilią. Bardzo dobry jest także dżem z pigwy (idealny do ciast lub na tosty), jako że jest cierpka trzeba ją przełamać cytryną.
Kompoty:
Wiele osób już ich w ogóle nie robi, ale u mnie w domu prawie do każdego obiadu jest kompot. W spiżarni znajdziemy kompoty z: truskawek, jabłek, czereśni, wiśni, gruszek, pigwy, jeżyn, porzeczek, agrestu, śliwek.


Nalewki:
Każdy kto był w moim domu wie że to specjalność mojej mamy.  Na każdą dolegliwość coś się znajdzie : na ból żołądka- pieprzówka, na nerwy-nalewka z melisy, na wysokie ciśnienie- aroniówka, na złe krążenie- głóg itd. Nalewki są pyszne i zdrowe (w rozsądnej ilości), ale ich wykonane zajmuje sporo czasu. W domowym barku znajdziemy jeszcze nalewkę z: moreli, chrzanu, wiśni, czereśni, jarzębiny, mięty, śliwek, gruszek, agrestu, anyżu, dzikiej róży. Polecam książkę z przepisami na różnego rodzaju nalewki pt ,, Złota księga nalewek’’ wyd. Baobab.

Kolejne przetwory wykonywane są z warzyw. Różnorodne sałatki z ogórków, kapusty i dodatków. W tym roku wyjątkowo mieliśmy urodzaj na ogórki (300 kg), dużo rozdałyśmy rodzinie i znajomym a z reszty wykonałyśmy przetwory. Uwielbiam wszystko co kiszone więc najwięcej jest kiszonych ogórków. Na początek kisimy zawsze w beczkach glinianych a później w słoiku. Rok temu pierwszy raz do kiszenia dodałyśmy chili i przyznam ze są pyszne. W piwniczce są też ogórki w occie, po żydowsku, a także sałatki z przyprawą do grilla, curry i ketchupem.



Warzywa dużej mierze zbierane są później więc jeszcze wiele przednimi np. kiszenie kapusty :D. w moim ogródku pojawiły się też dorodne dynie, cebule, pory, pietruszka, marchewka, kalafior, fasolka i inne J. Wiele z tych warzyw mama suszy, a następnie mielimy w moździerzu i powstaje idealna przyprawa do zup czy mięś.  W tym roku czekają nas też jeszcze wykopki, a ziemniaki obrodziły więc będzie co zbierać.
O mojej spiżarni mogłabym pisać i pisać… Przesyłam parę zdjęć  na potwierdzenie moich słów. Niestety w całym zabieganiu mam mało czasu na zdobienie. Mam nadzieję że jak tylko przyjdzie jesień to wszystko nadrobię.
Na koniec wpisu dodaje zdjęcia mojej Kocicy - Łatki z serii śpię gdzie lubię :D


Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających mojego bloga
Gonseczka- Basia 

6 komentarzy:

  1. No, Basiu... Smakowicie wyglądają zapasy w Twojej spiżarni;) Skoro nalewki nie brakuje, to znaczy, że wszystko dopięte na ostatni guzik;) Kiedyś uwielbiałam robić różne przetwory, a teraz nie bardzo... Być może dlatego, że obdarowuje mnie nimi moja teściowa, która robi wszystko wyśmienicie. A Ty już do zimy przygotowana... Gratuluję i pozdrawiam cieplutko;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam się że gdyby nie mama to ja bym pewnie aż tyle przetworów nie robiła. To dzięki niej w zimę jest czym się rozkoszować :) Pozdrawiam

      Usuń
  2. Gratuluję niesamowitej spiżarni smakowitości :) sama uwielbiam przygotowywać przetwory ale do takiej kolekcji mi daleko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Spiżarnia prezentuje się rewelacyjnie, w miarę czytania robiłam się coraz bardziej głodna, ja też bardzo lubie robić przetwory i to zarówno sprawdzone przepisy jak i różne nowości
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. ach......pięknie zaopatrzona ta twoja piwniczka :-) zaintrygowała mnie nalewka z chrzanu? Muszę coś o tym znaleźć i poczytać :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale zarąbista piwniczka! zakradła bym się :-)

    OdpowiedzUsuń